W nudnym szarym małym mieście

Żyło kumpli dwóch dwóch prawdziwych
Jeden to był brzydki Czesiek
Drugi Olek urodziwu

Krwawe filmy, ostre kinio
To jest to, co tak lubili
Na tych filmach ludzie giną
Oraz łatwe są dziewczyny

Mieli zawsze niezły ubaw
Gdy widzieli na ekranie
W bagażniku nogę trupa
Lub po mordach ciężkie lanie

Znali się od piaskownicy
I w tej samej byli szkole
Czesiek miał dzikie pomysły
Które w życie wcielał Olek

ref. Niemoc rodzi przemoc
Twoja niemoc rodzi przemoc

Może stanę się ciekawy
Będę pokolenia głosem
Jeśli zdołam kogoś zabić
I to zaraz pierwszym ciosem

To jest bardzo dobry pomysł
Ta idea jest ciekawa
Mogę o to się założyć
Zróbmy o to szybko zakład

Zakład został już przyjęty
Kumple wyszli wnet na miasto
Facet z pieskiem szedł na spacer
Czesiek go butelką trzasnął

Leży człowiek na betonie
Kropla mu po czole spływa
Więdną kwiaty na balkonie
Jeden z kumpli zakład wygrał


Polak zawsze wódkę pije

A poeta kocha wiosnę
Każdy Rusek w biedzie żyje
Żydzi zaś zjadają czosnek

Anarchista zawsze walczy
Katecheta nas nawraca
Opiekunka dzieci niańczy
Wywrotowiec świat wywraca

>Kretyn musi nakretynić
Świr od tego by świrować
Świnia zdolna by naświnić
Grabarz wie jak ludzi chować

ref. Żeby dostać się do nieba
Musisz trochę pożyć w dole
Światem rządzi wielki schemat
Wszystkie role wyznaczone

Raz sprytnie odwrócono
Kota wraz z ogonem
I się mocno pomieszały
Przypisane role

Każdy Polak zjada czosnek
Żydzi w wielkiej biedzie żyją
Ślepcy już kochają wiosnę
Abstynenci ostro piją

Świr od dzisiaj ludzi chowa
Kretyn zaś przewodzi państwu
Grabarz całkiem ześwirował
Świnia uczy wszystkich taktu

ref. Żeby dostać się do nieba
Musisz trochę pożyć w dole
Światem rządzi wielki schemat
Wszystkie role wyznaczone