Zapisz swoję ulubione piosenki Big Cyca

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Gdzie na dywan z tymi buciorami !!!

Śmierdzą mocno jak kalosze wujka Tadzia
I są ostre niczym szpilki twojej mamy
Codziennie wkładzasz je i zakładasz
Ciężkie buty, symbol życia czyli glany

Dziki krzyk budzi cię z samego rana
Ratunku !!! łobuz, bandzior
Nie wytrzymam z nim już dłużej
Zamiast w piżamie ty sypiasz w glanach
Jesteś wariat, to już wiedzą wszyscy ludzie

ref. Twoje glany, twoje glany
Twoje glany nie jednego już skopały
Twoje glany, twoje glany
Twoje glany nie jednemu wycisk dały

Twoje glany to historia okolicy
Twoje glany - sztandar i wyzwanie
Co nadepniesz piszczy, syczy, ryczy
A co kopniesz to już jest złamane

Są jak nożem albo kosą cięte rany
Jak z wulkanu co wybuchła wielka siła
Ważą tonę i trzy kilogramy
Żyć bez glanów to dla ciebie jest mogiła

W ciężkich czasach ciężkie buty są jak złoto
Na zadymy, do dziewczyny i do szkoły
W myślach fruwasz już bardzo wysoko
Lecz najczęściej to niestety łapiesz doły


Wczoraj miałeś brudne nogi, teraz kupuj dwa hot-dogi 

Jeśli miałeś brudne ręce, nie chodź więcej już w sukience
To kiszona jest kapusta, widać z dala krzywe usta
Biodro Twoje bardzo duże, czas popijać już kałuże

Było sobie wesel sześć, była też spalona wieś
Były góry hen wysokie i zabrakło we wsi okien
Była też zielona trawa, bez niej kiepska jest zabawa
Kiedy głośno gra muzyka, to się szybko szerzy grypa

Gdy dostałeś dziś wypłatę, szybko zjadaj brudną szmatę
Ktoś ci strzela prosto w ryja, dzwoń do ciotki i do stryja
Gdy ci po tym dzwoni w uszach, dobra rada idź do stróża
Świadek w sądzie nie Jehowa, płynie woda kolorowa


Czarne garnitury

Twoje glany
Promień nad głową
Jak słodko zostac świrem
Nie będziemy śpiewać po angielsku
Villago, villago
Nowe kombinacje
Pobudka dla nieboszczyka
Zwiewam z budy
Historia z koszar
Buntownik z aerozolu
Gdy zamawiam pierwsze piwo

Woody Allen
Byłby smutnym, zwykłym Żydem
Co się śmieje gdzieś po cichu
Tępą klepał jak wszyscy bidę
Co tam że jest artystą

Włóczyłby się po ulicach
W swoje płuca wciągał wiatr
Znał na pamięć Mickiewicza
Zamiast "yes" mówił "tak"

ref. Woody Allen to miał szczęście
Że urodził się w tych Stanach
Bo nad Wisłą chlał by "czystą"
I miał tylko jeden krawat

Siadalena jest ciekawy
Scenariusze jak z Księżyca
A ten surrealizm
Sam to wszystko powymyślał

Życie w Polsce toczy się
Jak w sekwencjach jego filmu
W Stanach to jest wielka sztuka
U nas zwykła rzeczywistość

ref. Woody Allen, to miał szczęście ...