Miała baba łochotę, łochotę, łochotę
Chłop poszedł na robotę, robotę, hej
Miała baba łochotę, łochotę, łochotę
Poszedł chłop na robotę, robotę, robotę, robotę, hej
Kupiła se wibrator, wibrator, wibrator
Wsadziła go w kalafior, w kalafior, hej
Kupiła se wibrator, wibrator, wibrator
wibrator, wibrator, wibrator
Wsadziła go w kalafior, w kalafior
W kalafior, w kalafior, hej
Józwa, wracaj wartko do chałupy
Bo mie tu baterie wysiodły
Opowiem wam historię faceta
Który chciał zrobić świetny interes
To był taki facet jakich wielu teraz
Niczym szczególnym się nie wyróżniał
Nawet nie pamiętam
Jakiego koloru miał włosy i czy wysoki
Dziewczyny mówiły
Że smakuje im jak woda mineralna
To kompletnie bezbarwny facet
Z bombelkami pod sufitem
Nie wiodło mu się najlepiej, stracił pracę
Więc wpadł na pomysł by zrobić świetny interes
To były takie czasy, kiedy wszyscy wokół
Chcieli robić świetne interesy
ref. Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes
Gdy już wreszcie zaczał robić
Ten swój świetny interes
Prawie przestaliśmy go widywać
Bywało, że znikał na kilka dni, a nawet tygodni
Po pewnym czasie zauważylismy
Że zmienił się bardzo
Jego twarz nabrała pewności siebie
Ma teraz elegancki garnitur i drogi samochód
A wokół siebie wielu nowych znajomych
Musieli to być ludzie, którzy też chcą robić świetne interesy
Mieli lepsze samochody i wyglądali na takich
Którzy niczego i nikogo się nie boją
I właśnie wówczas zdarzyła się tragedia
Ktoś przejechał mu dziecko samochodem
Zastrzelił żonę i podpalił mieszkanie
Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes
Pisali o nim w gazetach
Pewno zemścili się na nim kumple od świetnych intereów
Szukała go policja, nie szukali długo
Dzieci grające w piłkę znalazły ciało pod mostem
Kumple od świetnych interesow
Byli szybsi niż policja
Zrobili mu dużą dziurę w głowie
I poszli sobie
To był kompletnie bezbarwny facet
Na pogrzebie jego
Dawne kochanki mówiły ludziom
Że smakował im jak woda mineralna
Zaprzyjaźniony ksiądz pospiesznie wymamrotał
Trzy słowa nad trumną
A ja powiedziałem
To co wiedzieli o nim wszyscy
Tu leży facet
Który chciał zrobic świetny interes
Nie wyszło mu, kurwa
Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes
Wczoraj miałeś brudne nogi, teraz kupuj dwa hot-dogi
Jeśli miałeś brudne ręce, nie chodź więcej już w sukience
To kiszona jest kapusta, widać z dala krzywe usta
Biodro Twoje bardzo duże, czas popijać już kałuże
Było sobie wesel sześć, była też spalona wieś
Były góry hen wysokie i zabrakło we wsi okien
Była też zielona trawa, bez niej kiepska jest zabawa
Kiedy głośno gra muzyka, to się szybko szerzy grypa
Gdy dostałeś dziś wypłatę, szybko zjadaj brudną szmatę
Ktoś ci strzela prosto w ryja, dzwoń do ciotki i do stryja
Gdy ci po tym dzwoni w uszach, dobra rada idź do stróża
Świadek w sądzie nie Jehowa, płynie woda kolorowa