Morza cichy szum
Słońca jasny blask
Wokół dziewcząt tłum
Dotyka mnie...
Wstawaj już szósta znów spóźnisz się
Wstań bo za oknem czeka nowy dzień
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się
W czasce młoteczek zaczyna bić
Już nigdy w życiu nie będę pić
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj, obudź się
Budzik wciąż się drze!
Żona szarpie mnie!
Nie udawaj nie -wstawaj!
Budzik wciąż się drze!
Zimno trzęsie mnie!
Musisz poddać się -wstawaj!
W skroni wciąż czuję okropny ból
Jakbym na głowę założył ul
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się
Jeszcze poduszką nakryj się
Może pod kołdrą nie znajda mnie
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się!
Budzik wciąż się drze...
Pod kołdrą szybko kończy się tlen
I tak muszę przerwać swój piękny sen
I chociaż pęka łeb
Ja pękam - budzę się
Ja pękam, pękam!
La, la, la, la,...
Dyrektorka naszej budy
Co ma zeza i marzenia
Bardzo, bardzo mnie nie lubi
Bo ja ręce mam w kieszeniach
Palę gandzie w ubikacji
Ordynarnie się odzywam
I nie jestem dobry z matmy
Z lekcji ciągle się urywam
ref. Zwiewam z budy
Zwiewam z budy
Bo potworne tam są nudy
Zwiewam, zwiewam z budy
Nauczyciel od fizyki,
Stary dziadek nie do zdarcia
Lubi swoje uczennice
Ćwiczy z nimi prawo tarcia
Woźny szkolny, Stefan Balon
Nos w fiolecie, oczy krowie
Gdy mu kospniesz trochę szmalu
Kupi wino owocowe
ref. Zwiewam z budy
Zwiewam z budy
Bo potworne tam są nudy
Zwiewam, zwiewam z budy
Nikt tu z tobą nie pogada
Wkuwaj wszystko, tak jak leci
Ucz się, pracuj, nie zawadzaj
Mieszko, Hitler, Lwowskie Dzieci
Bóg, ojczyzna, geografia
Dostać można tylko szału
Polska szkoła, wielka klatka
Módl się, nie myśl, klamkę całuj