Morza cichy szum

Słońca jasny blask
Wokół dziewcząt tłum
Dotyka mnie...

Wstawaj już szósta znów spóźnisz się
Wstań bo za oknem czeka nowy dzień
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się

W czasce młoteczek zaczyna bić
Już nigdy w życiu nie będę pić
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj, obudź się

Budzik wciąż się drze!
Żona szarpie mnie!
Nie udawaj nie -wstawaj!

Budzik wciąż się drze!
Zimno trzęsie mnie!
Musisz poddać się -wstawaj!

W skroni wciąż czuję okropny ból
Jakbym na głowę założył ul
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się

Jeszcze poduszką nakryj się
Może pod kołdrą nie znajda mnie
I chociaż pęka łeb
Ty nie pękaj obudź się!

Budzik wciąż się drze...

Pod kołdrą szybko kończy się tlen
I tak muszę przerwać swój piękny sen
I chociaż pęka łeb
Ja pękam - budzę się
Ja pękam, pękam!

La, la, la, la,...


Okolica bardzo piękna 

Wszędzie beton, jeden kwietnik
Stary trzepak i latarnia
Kupa brudu, duży śmietnik

A na ławce siedzi młodzież
Pije wino owocowe
W magazynie tuż na rogu
Śpią za ladą dwie sklepowe

Tutaj rządzą inne prawa
W klatce ktoś dostaje lanie
Opowiada stara baba
Jak zalało jej mieszkanie

ref. Śmierdzące podwórka
To jest nasz dom
Śmierdzące podwórka
To jest nasz schron

Życie toczy się wesoło
W telewizji leci serial
I nie jedzie pogotowie
Po rencistę, który zemdlał

Tutaj lepiej się nie mylić
Pod spożywczym stoją luje
Musisz trzymać sztamę z nimi
Takie życie jest podwórek

ref. Śmierdzące podwórka ...