Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
Często na stole się całowali
Między musztardą i rogalami
Zbyszek Kieliszek był gość z kryształu
A ona Szklanka całkiem zwyczajna
Wszyscy w kuchni o tym mówili
Nie do przyjęcia był to mezalians
"Kieliszek jest z arystokracji"
Krzyczał widelec do cukiernicy
"Żywot szklanki proletariacki"
Szepnął majonez do polędwicy
Lecz miłość była to szczera bardzo
Chociaż kryształy szklankami gardzą
Na nic dysputy o czyjejś randze
Życie skończyli na balandze
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Kieliszkiem rzucił ktoś o ścianę
Szklankę rozbito na dywanie
Morał z tego jest właśnie taki
Wszystko się tłucze, a głównie szklanki
Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
On lubił wódkę a ona wino
Dobrze im razem ze sobą było
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Wszystkie polskie dojne krowy
Chcą córami być sukcesu
Pusta głowa i cyc zdrowy
Wielka miłość do biznesu
Tylko taką idąc drogą
Wierząc w dupy czar magiczny
Miss Polonią zostać mogą
I samochód zdobyć śliczny
Wyróżnienie za dupczenie
Za robienie z siebie szmaty
Jeśli w życiu jesteś zerem
Możesz sprzedać się na raty
Kiedy kroczysz po estradzie
Jak kobyła po arenie
Możesz czuć się wielką damą
Gdy masz punkty za dupczenie
Pięknych dziewczyn mamy roje
Za to mądra to dar rzadki
Po co codzienności znoje
Kiedy możesz ściągnąć majtki
Wyróżnienie za dupczenie
Za robienie z siebie szmaty
Jeśli w życiu jesteś zerem
Możesz sprzedać się na raty
Ciągniesz laskę starym dziadom
Dajesz dupy łysym prykom
W telewizji szczerzysz zęby
A do domu wracasz bryką
Wyróżnienie za dupczenie
Za robienie z siebie szmaty
Jeśli w życiu jesteś zerem
Możesz sprzedać się na raty