Kasia Kowalska, Co niedzielę o jedenastej
Oglądam ciebie w." />
Kasia Kowalska, Co niedzielę o jedenastej
Oglądam ciebie w." />
Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
Często na stole się całowali
Między musztardą i rogalami
Zbyszek Kieliszek był gość z kryształu
A ona Szklanka całkiem zwyczajna
Wszyscy w kuchni o tym mówili
Nie do przyjęcia był to mezalians
"Kieliszek jest z arystokracji"
Krzyczał widelec do cukiernicy
"Żywot szklanki proletariacki"
Szepnął majonez do polędwicy
Lecz miłość była to szczera bardzo
Chociaż kryształy szklankami gardzą
Na nic dysputy o czyjejś randze
Życie skończyli na balandze
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Kieliszkiem rzucił ktoś o ścianę
Szklankę rozbito na dywanie
Morał z tego jest właśnie taki
Wszystko się tłucze, a głównie szklanki
Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
On lubił wódkę a ona wino
Dobrze im razem ze sobą było
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Oto poranne "Wiadomości"
Kasia Kowalska przegrała w kości
O margarynę i mydło pyta
W sklepie spożywczym Górniak Edyta
Rolnikom w polu nie chce się robić
Pomoże śpiewem Maryla Rodowicz
Śledztwo prowadzi porucznik Borewicz
Orła ukradła Kasia Stankiewicz
Dyrektor cyrku brzytwą się zaciął
Kiedy usłyszał Agnieszkę Maciąg
Pluton żołnierzy da się wychłostać
Kiedy zaśpiewa Kasia Nosowska
Sprytni złodzieje okradli kantor
Policji pomoże Irena Santor
Po wysłuchaniu Renaty Przemyk
Odzyskał zęby biedny emeryt
ref. Nie ma na to żadnej rady
Dziś śpiewają same baby
Nie ma na to żadnej rady
Dziś śpiewają same baby
Puszek Okruszek w ciemności pluska
Światło mu włączy Natalia Kukulska
W świetle latarek schodzi ze sceny
Edyta B. po polsku "Jenny"
A w nocy do snu wszystkich utula
Blond delikates czyli Urszula
Kocha buraki i disco z pola
Wciąż zakochana z Maanamu Kora
Co niedzielę o jedenastej
Oglądam ciebie w "Disco-Relaksie"
Figura cudowna twe ruchy wspaniałe
Z całą rodziną podziwiam twój talent
Ty jesteś gwiazdą disco polo
Piękną jak żona Kwaśniewskiego
Czerwony prezydenta kolor
Ja kocham ciebie oraz jego
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Ktoś mi ciebie kochać kazał
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Doprowadzasz mnie do cmentarza
Myśląc o Tobie bardzo czule
Wyprasowałem swą koszulę
I nakładam spinki złote
Bo na miłość mam ochotę
Białe skarpetki i mokasyny
Wszystko to dla mej dziewczyny
Ludzi już jest pełna hala
Disco polo dzisiaj gala
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Ktoś mi ciebie kochać kazał
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Doprowadzasz mnie do cmentarza
Przestałem głosować na Twoje przeboje
Bo ze mnie jest nerwowy człowiek
Ty mnie nie chciałaś piękna dziewczyno
Czemu marzenia tak szybko giną
Skąd miałem wiedzieć że jesteś facetem
Przebranym tylko za kobietę
Miałem pecha to się zdarza
Nie zapomnę ciebie Shazza!
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Ktoś mi ciebie kochać kazał
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Ktoś mi ciebie kochać kazał
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Ktoś mi ciebie kochać kazał
Shazza! Shazza! Shazza! Shazza!
Doprowadzasz mnie do cmentarza