Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
Często na stole się całowali
Między musztardą i rogalami
Zbyszek Kieliszek był gość z kryształu
A ona Szklanka całkiem zwyczajna
Wszyscy w kuchni o tym mówili
Nie do przyjęcia był to mezalians
"Kieliszek jest z arystokracji"
Krzyczał widelec do cukiernicy
"Żywot szklanki proletariacki"
Szepnął majonez do polędwicy
Lecz miłość była to szczera bardzo
Chociaż kryształy szklankami gardzą
Na nic dysputy o czyjejś randze
Życie skończyli na balandze
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Kieliszkiem rzucił ktoś o ścianę
Szklankę rozbito na dywanie
Morał z tego jest właśnie taki
Wszystko się tłucze, a głównie szklanki
Spotkali się pewnego ranka
Zbyszek Kieliszek i koleżanka Szklanka
On lubił wódkę a ona wino
Dobrze im razem ze sobą było
ref. Zbyszek Kieliszek, koleżanka Szklanka
Polak zawsze wódkę pije
A poeta kocha wiosnę
Każdy Rusek w biedzie żyje
Żydzi zaś zjadają czosnek
Anarchista zawsze walczy
Katecheta nas nawraca
Opiekunka dzieci niańczy
Wywrotowiec świat wywraca
>Kretyn musi nakretynić
Świr od tego by świrować
Świnia zdolna by naświnić
Grabarz wie jak ludzi chować
ref. Żeby dostać się do nieba
Musisz trochę pożyć w dole
Światem rządzi wielki schemat
Wszystkie role wyznaczone
Raz sprytnie odwrócono
Kota wraz z ogonem
I się mocno pomieszały
Przypisane role
Każdy Polak zjada czosnek
Żydzi w wielkiej biedzie żyją
Ślepcy już kochają wiosnę
Abstynenci ostro piją
Świr od dzisiaj ludzi chowa
Kretyn zaś przewodzi państwu
Grabarz całkiem ześwirował
Świnia uczy wszystkich taktu
ref. Żeby dostać się do nieba
Musisz trochę pożyć w dole
Światem rządzi wielki schemat
Wszystkie role wyznaczone
Droga Renato Beger, piszę do pani list,
Czytałem Cię w gazecie mam tu taką myśl,
Że tak jak konie owies, ty mocno lubisz sex
Więc co Ty na to powiesz, by schrupać także mnie?
Ja jestem fajny chłopak i mięśnie silne mam,
Na pewno się spodobam i szczęście Tobie dam
Ty jesteś tak wspaniała i cwana jesteś też,
podpisy sfałszowałaś, lecz nie oszukasz mnie!
Najdłuższy warkocz w sejmie, mówią o Tobie tak,
Masz ciało bardzo piękne, lecz przy zamkniętych drzwiach,
Ty czytasz "Rywin Gate", a myślisz "Rywnin Gejt",
Bo angielskiego przecież nie nauczyli Cię!
Ref.
Złoty warkocz, tak dzisiaj mówi się o Tobie,
Złoty warkocz, coś co blondynka ma na głowie,
Złoty warkocz, Ty wzbogacasz polską glebę,
Złoty warkocz, Sejm bardzo nudny jest bez ciebie!
Skończyłaś podstawówkę, gdy Naród Cię wybierał,
Męczysz swoją główkę, po boku same zera,
W godzinę zrobisz studia, gdy skończy się narada,
Poseł bez wykształcenia czy to tak wypada?
Nałęcza okulary na widok gwiazdy Twej,
Mocno zaparowały aż się burzy krew,
Ty w oczach masz kurwiki, a w głowie owies masz,
Po co do Sejmu na chama nam się pchasz?
Ty zostań gwiazdą techno, lub w filmach porno graj,
Z wrażenia wszyscy zdechną zachwycisz cały kraj,
Z BIG CYCEM pojdź w trasę i stringi sobie kup,
Mało jest takich lasek, co mają taki dziub!
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1353773%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1353773')