Dyrektorka naszej budy 

Co ma zeza i marzenia
Bardzo, bardzo mnie nie lubi
Bo ja ręce mam w kieszeniach

Palę gandzie w ubikacji
Ordynarnie się odzywam
I nie jestem dobry z matmy
Z lekcji ciągle się urywam

ref. Zwiewam z budy
Zwiewam z budy
Bo potworne tam są nudy
Zwiewam, zwiewam z budy

Nauczyciel od fizyki,
Stary dziadek nie do zdarcia
Lubi swoje uczennice
Ćwiczy z nimi prawo tarcia

Woźny szkolny, Stefan Balon
Nos w fiolecie, oczy krowie
Gdy mu kospniesz trochę szmalu
Kupi wino owocowe

ref. Zwiewam z budy
Zwiewam z budy
Bo potworne tam są nudy
Zwiewam, zwiewam z budy

Nikt tu z tobą nie pogada
Wkuwaj wszystko, tak jak leci
Ucz się, pracuj, nie zawadzaj
Mieszko, Hitler, Lwowskie Dzieci

Bóg, ojczyzna, geografia
Dostać można tylko szału
Polska szkoła, wielka klatka
Módl się, nie myśl, klamkę całuj


Opowiem wam historię faceta 

Który chciał zrobić świetny interes
To był taki facet jakich wielu teraz
Niczym szczególnym się nie wyróżniał

Nawet nie pamiętam
Jakiego koloru miał włosy i czy wysoki
Dziewczyny mówiły
Że smakuje im jak woda mineralna

To kompletnie bezbarwny facet
Z bombelkami pod sufitem
Nie wiodło mu się najlepiej, stracił pracę
Więc wpadł na pomysł by zrobić świetny interes

To były takie czasy, kiedy wszyscy wokół
Chcieli robić świetne interesy

ref. Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes

Gdy już wreszcie zaczał robić
Ten swój świetny interes
Prawie przestaliśmy go widywać
Bywało, że znikał na kilka dni, a nawet tygodni

Po pewnym czasie zauważylismy
Że zmienił się bardzo
Jego twarz nabrała pewności siebie
Ma teraz elegancki garnitur i drogi samochód

A wokół siebie wielu nowych znajomych
Musieli to być ludzie, którzy też chcą robić świetne interesy
Mieli lepsze samochody i wyglądali na takich
Którzy niczego i nikogo się nie boją

I właśnie wówczas zdarzyła się tragedia
Ktoś przejechał mu dziecko samochodem
Zastrzelił żonę i podpalił mieszkanie

Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes

Pisali o nim w gazetach
Pewno zemścili się na nim kumple od świetnych intereów
Szukała go policja, nie szukali długo
Dzieci grające w piłkę znalazły ciało pod mostem

Kumple od świetnych interesow
Byli szybsi niż policja
Zrobili mu dużą dziurę w głowie
I poszli sobie

To był kompletnie bezbarwny facet
Na pogrzebie jego
Dawne kochanki mówiły ludziom
Że smakował im jak woda mineralna

Zaprzyjaźniony ksiądz pospiesznie wymamrotał
Trzy słowa nad trumną
A ja powiedziałem
To co wiedzieli o nim wszyscy

Tu leży facet
Który chciał zrobic świetny interes
Nie wyszło mu, kurwa

Tak, tak, świetny interes
Tak, tak, świetny interes