Żeby ogień strawił wszystko
Żeby wam się wściekło psisko
Żeby was ugryzła żmija
Język zmienił w kawał kija
Żeby twarde miękkim było
Złoto w błoto się zmieniło
Wam życzymy popłuczyny
Tego złego wam życzymy
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Worek złota zdrowych kości
Cichej śmierci miejsca w grobie
Tego my życzymy sobie
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Worek złota zdrowych kości
Cichej śmierci miejsca w grobie
Żeby święci między nami
Byli wszyscy grzesznikami
Żeby wasze ideały
Zwykłą bzdurą się stawały
Byście klęli i szydzili
W złości gniewie zawsze żyli
Żeby wam się wszystko wściekło
A nagrodą było piekło
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Worek złota zdrowych kości
Cichej śmierci miejsca w grobie
Tego my życzymy sobie
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Worek złota zdrowych kości
Cichej śmierci miejsca w grobie
Dzisiaj moda na kretynów
Na fachowców i lud boży
Na bezdusznych skurwysynów
I dewotów na obroży
Moda na ruchome kukły
Neurotyków na rowerze
Na modelek tabun smukły
I na mózgi w komputerze
Więc bądź mądry w durniów stadzie
Choć pod prąd się ciężko płynie
Nie krocz ślepo ku zagładzie
Bo tam drepczą ludzkie świnie
Zawsze płyń pod prąd
Dzisiaj moda na dostatek
Na materii barwne zwały
Znojem ojców, troską matek
Chodzą w skórach puste pały
W marmurowych wnętrzach sklepów
I kościelnych tłocznych nawach
Muchy kleją się do lepów
Stare dzieci łakną zabaw
Więc bądź mądry w durniów stadzie
Choć pod prąd się ciężko płynie
Nie krocz ślepo ku zagładzie
Bo tam drepczą ludzkie świnie
Zawsze płyń pod prąd
1. W laboratorium są chemicy
Oni robią biały proszek
Już niedługo na granicy
Ktoś przewiezie wszystko w torbie
Młodzi Szwedzi, głodni Szwedzi
Zaczynają już coś bredzić
A polska witamina
Krąży im po żyłach
Ref.:
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
2. Raz w tygodniu wpada kurier
To normalne jest ryzyko
Każda mafia ma to w dupie
Gdy kurierzy dla nich giną
Takie prawo jest biznesu
Ten, kto rządzi jest bezpieczny
Reszta może już nie przeżyć
Muszą w swoje szczęście wierzyć