Wczoraj miałeś brudne nogi, teraz kupuj dwa hot-dogi
Jeśli miałeś brudne ręce, nie chodź więcej już w sukience
To kiszona jest kapusta, widać z dala krzywe usta
Biodro Twoje bardzo duże, czas popijać już kałuże
Było sobie wesel sześć, była też spalona wieś
Były góry hen wysokie i zabrakło we wsi okien
Była też zielona trawa, bez niej kiepska jest zabawa
Kiedy głośno gra muzyka, to się szybko szerzy grypa
Gdy dostałeś dziś wypłatę, szybko zjadaj brudną szmatę
Ktoś ci strzela prosto w ryja, dzwoń do ciotki i do stryja
Gdy ci po tym dzwoni w uszach, dobra rada idź do stróża
Świadek w sądzie nie Jehowa, płynie woda kolorowa
Jestem członkiem partii prawicowej
Mam garnitur, teczkę i poglądy
Nasze społeczeństwo nie jest całkiem zdrowe
Anarchisci, Żydzi i wielbłądy
Czas wziąć w ręce mocno kije
Tak mówili na zebraniu
I wytępić wszystkie żmije
To będziemy szybko w raju
Ja w to wszystko święcie wierzę
Choć najgłupszy byłem w klasie
Teraz jestem w silnej partii
I mam orła w swojej klapie
ref. Strzeż się tych palantów
Strzeż się tych pogladów
Strzeż się tych palantów i TY !!!
Na spotkania ciągle chodzę
Tam tłumaczą mi na ucho
Kto jest dobry, a kto złodziej
Jak bić pałą, żeby spuchło
Dowiedziałem się już wiele
W kraju musi być porządek
Ksiądz też mówił to w kościele
Po tym, jak się rozbił Fordem
Moja mama ostrzegała
Bym zostawił politykę
Bo się wszyscy wokół śmieją
Że ja wciąż jestem prawiczkiem
ref. Strzeż się tych palantów ...
Gdybym był drzewem
Rósłbym samotnie
Wbiłbym się w ziemię
Nad wzgórza za oknem
A gdyby w kamień
Ktoś mnie zamienił
To na nic mrozy
I deszcz jesieni
ref. Promień nad głową
Jest dany bogom
Promień nad głową
Jest dany bogom
A gdybym morzem
Nagle się stał
To bijąc jak fale
Wszystkich bym chciał
A gdyby nocą
Ktoś mnie uczynił
Tobym jak ślepy
Chodził po ziemi
Wiatrem i piaskiem
Czy grudą błota
I tylko słońcem
Nie chciałbym zostać
Bo gdyby słońcem
Zostać kazali
Tobym się chyba
Ze wstydu spalił